Rzeźnik 2014

28 posts / 0 new
Ostatni wpis
Aspe
Portret użytkownika Aspe
Rzeźnik 2014

Do kolejnego Rzeźnika zostało 2,5 tygodnia, w tym roku będą od nas 3 pary więc wymyśliłem sobie, że tu będziemy mogli o wielu przydatnych rzeczach napisać. Etap treningów mamy z Bożą pomocą już za sobą i wygląda to naprawdę obiecująco, z mniejszymi lub większymi problemami dotarliśmy do miejsca w którym musimy pomyśleć co zabrać ze sobą na trasę, co jeść przed i w trakcie biegu. Może uda się również przygotować głowę to tego co może nas spotkać na trasie, choć prawda jest jedna - czeka nas niesamowita przygoda, i choć teraz dystans przeraża, to zapewniam was, że już chwilę po biegu będziecie chcieli zrobić to raz jeszcze.

Tak naprawdę organizatorzy nie narzucają zbyt wiele przed tym biegiem, nie ma więc np. obowiązku posiadania plecaka z camelbakiem, folii NRC itp. Jest jednak coś co trzeba mieć:

  • Każdy uczestnik Biegu musi dysponować telefonem komórkowym (naładowanym!!!), którego numer musi przekazać organizatorom Biegu.

cdn.

Marcin
Portret użytkownika Marcin
ostatnie dni przed biegiem

Z przyczyn technicznych musiałem zmienić nick, ale to wciąż ja :). Zacznę od tego, że bieg jest dzień po Bożym Ciele więc trudno będzie w sklepach dostać coś do jedzenia w czwartek. Ja rok temu kupiłem sobie w środę bułeczki maślane i spokojnie dały radę w piątek rano.

Trasa: Komańcza-Przełęcz Żebrak16km-Cisna15km-Smerek24km-Berehy Górne12km-Ustrzyki Górne9km

Przepaki To miejsca w których w workach możemy zostawić własne rzeczy. Na trasie mamy 2 takie miejsca: Cisna i Smerek. Rzeczy na przepaki i metę można zostawić w biurze zawodów dzień przed biegiem. Ostatnio korzystałem tylko z jednego przepaka w Cisnej na którym zostawiłem kijki, ale Mirek zostawił tam kanapki i to było dobre posunięcie. Ja zostawię tam chyba kilka bułek maślanych. Zastanawiam się nad drugim przepakiem w Smereku, może warto tam zostawić lekkie buty i skarpety na zmianę. Całą drogę będę biegł w ciężkich Inovach więc może ostatnie kilometry warto pobiec w czymś wygodniejszym - pomyślę. Na trasę musimy zabrać plecak/nerkę z bukłakiem, wiatrówkę i coś do jedzenia. Proponuję batony, ciasteczka lub żel, generalnie jedzenie sprawdza się w górach lepiej niż żele. Do picia, na całej trasie korzystałem z izotoników nalewanych do bukłaka, na każdym przepaku były inne więc zmieniał się smak i zawartość, można było wytrzymać choć dobrym rozwiązaniem jest kiedy jeden ma wodę a drugi izotonik. Pamiętajmy, że najdłuższy odcinek to 3 etap z Cisnej do Smereka - 24km więc warto w Cisnej napełnić bukłak/bidon do pełna. cdn. Super informacja jest taka, że w czwartek dojeżdżają do nas dziewczyny Ula i Monika, więc mamy transport na Start, kibiców po drodze i jeżeli komuś z was nie bardzo pasuje wyjazd w środę wieczorem, to może spokojnie dojechać z nimi w czwartek. Ja zalecam wyjazd w środę i długie spanie w czwartek rano.

moje pakowanie wygląda na razie tak:

mileczna
Portret użytkownika mileczna
druga dobra informacja :)))

Druga dobra informacja ,że dojeżdżam także ja :)

Marcin
Portret użytkownika Marcin
Jesteś w takim gazie, że bez

Jesteś w takim gazie, że bez problemu zrobiłabyś też Rzeźnika :) im nas więcej tym lepiej!!!

Dla wszystkich będę miał paski z naszymi czasami z ubiegłego roku. Ludzie z Garminami dostaną te dłuższe z przedziałem co kilometr, pozostali z podziałką co 5 kilometrów. Przypominam, że jest to wskazówka na bieg poniżej 13godzin (12:56).

mileczna
Portret użytkownika mileczna
nie samym gazem

Chyba trzeba cos więcej niz gaz żeby przebiec rzeźnika bo nie samym gazem człowiek biega ,ale dojdziemy i do rzeźnika :))

MEDA
Portret użytkownika MEDA
Jedzenie

Marcin ma racje na takim biegu najwazniejsze to żarcie. Przy mojej masie 10 km Rzeźnika to 500 - 600 kcal. Pomnozymy przez 8 i wyszło 4000 - 4800 kcal. Żele nie wystarczą, tyle słodyczy nie przejdzie przez jamę ustną. Bułka kajzerka to ok. 200 kcal ale z masłem i powidłami to prawie drugie tyle. Wystarczy zjeść 10 i po kłopocie. Ale ja nie dam rady 10 bułkom w czasie biegu. Dlatego dokładam żele, banana (2 szt) i słodkie picie Dobre są batony, ale ja ich bardzo nie lubię.
Na HardCore jeszcze dodatkowo potrzeba ok. 1000 kcal. Zjem dwie bułki lub pączki, ale w czwartek nie ma gdzie kupic świeżych. .

Marcin
Portret użytkownika Marcin
Mirek, jaki Hardcore, co ty

Mirek, jaki Hardcore, co ty planujesz :)

MEDA
Portret użytkownika MEDA
Hardcore

Chłopie damy radę

MEDA
Portret użytkownika MEDA
Hardcore

A pomyślałeś o tym:

Jak nie my to kto?

filip3434
Portret użytkownika filip3434
Jasne, że dacie radę !

Jasne, że dacie radę ! Trzymam kciuki !! :)

jaro1977
Portret użytkownika jaro1977
Ogłaszamy zbiorowe trzymanie

Ogłaszamy zbiorowe trzymanie kciuków za Naszych Truchtaczy.

jaro1977
Portret użytkownika jaro1977
Oto szóstka naszych mistrzów:

Oto szóstka naszych mistrzów:

przed którymi nisko chyle głowe.

MEDA
Portret użytkownika MEDA
wsparcie

Dzięki za wsparcie, z pewnością się przyda.
Obiecujemy walkę do końca, łatwo się nie poddamy!

jaro1977
Portret użytkownika jaro1977
NASI PROFESOROWIE

 

Brawo, brawo, brawo

Dane ze strony: http://bgtimesport.pl/online/open/zaw_id/8/bieg/bg/opis/1

jaro1977
Portret użytkownika jaro1977
Oto i trzecia para dołączyła

Oto i trzecia para dołączyła do zwycięzców:
267 Rękawek Artur , Ekiert Mariusz - Truchtacz.pl 3 META 14h46:46,2
Brawo i gratulację

jaro1977
Portret użytkownika jaro1977
Jesteście Wielcy

Jesteście Wielcy

MEDA
Portret użytkownika MEDA
Wyniki

Dzięki za wyniki! Staraliśmy się.

jaro1977
Portret użytkownika jaro1977
Śledziłem Wasze poczynania z

Śledziłem Wasze poczynania z zazdrością smiley

Jeden sobotni bieg po lesie z Marcinem, Mariuszem i Markiem i obudziła się we mnie frajda z biegania. Czułem się jak dziecko - 20 km i niedosyt.  BOSKO

 

filip3434
Portret użytkownika filip3434
Jaro a to co powiesz na

Jaro a to co powiesz na poniedzialkowe 20km ? ;)

jaro1977
Portret użytkownika jaro1977
Mam II zmianę, więc kończę

Mam II zmianę, więc kończę dopiero ok 20.
A start spod Luxa chyba 19:45, więc ja sobie skocze na 10 km ok 21.
W następny poniedziałek będę bardziej dyspozycyjny.

Marek
Portret użytkownika Marek
Gratulacje

Gratulacje dla chłopaków

jaro1977
Portret użytkownika jaro1977
Relacja z Rzeźnika na www

Relacja z Rzeźnika na www.bieganie.pl oraz link do wyników.

Marcin
Portret użytkownika Marcin
Dzięki chłopaki za doping,

Dzięki chłopaki za doping, emocji było zdecydowanie więcej niż byśmy chcieli. Gdyby ktoś na 35km powiedział mi że skończę ten bieg, nie uwierzyłbym. Skurcze miałem takie, że nie mogłem zrobić kroku. Ostatecznie przebiegłem 55km ze skurczami, poprawiliśmy nasz ubiegłoroczny wynik o 1,5h i teraz żałuję, że nie spróbowałem pobiec tego hadrcora. Życie jest dziwne. Na tym samym etapie biegu skurcze dopadły też Olafa, a Mariusz już na 13km zaliczył potężną glebę na zbiegu, podkręcił kostkę i najadł się ziemi. Ja nieźle pościerałem się na skałach, lecąc na łeb również na zbiegu, Mirek solidarnie zrobił to samo na ostatniej prostej przed metą.

filip3434
Portret użytkownika filip3434
No to widzę większa przerwa

No to widzę większa przerwa wam się szykuje od biegania. Szkoda tego hardcora, ale to zawsze jest motywacja aby wrócić za rok i przezwyciężyć ten dystans i po raz drugi poprawić wynik w "normalnym" Rzeźniku :) Wielkie gratulacje dla Was !

jaro1977
Portret użytkownika jaro1977
Filip jaką większą przerwę

Filip jaką większą przerwę masz na myśli, bo chyba nie od biegania. Chłopaki są nie do zdarcia, a Mirek już po Garwolinie jak gazela zasuwał. Dzisiaj ok 19 wyskoczyłem sobie na rundkę z Dobrej na Dobrą przez Reducin i Mierżączkę, tak by wypocić weselny nadmiar destylatu. Przy rondzie spotkałem sąsiadkę Justynkę, a przed nami niedościgniony Mirosław z żoną. Bieganie jest jak lekarstwo - dobre na każde "zmęczenie" wink

filip3434
Portret użytkownika filip3434
Jaro, na właśnie miałem na

Jaro, na właśnie miałem na myśli przerwę od biegania :) ale widzę, że jednak na Panu Mirku prawie 80km nie zrobiło wrażenia hehe :)

jaro1977
Portret użytkownika jaro1977
Ciekawe czy Marcin jest

Ciekawe czy Marcin jest pewien , że biegł w parze z Mirosławem. smiley

 

MEDA
Portret użytkownika MEDA
Zrobiło

Zrobiło, zrobiło ale stare porzekadło mówi: od czego chorujesz tym się lecz, na kaca klinik, na ból nóg też klinik i mała przebieżka.
Do zobaczenia na trasie!

Zaloguj się albo zarejestruj aby odpowiadać